czwartek, 11 kwietnia 2019

Ospa

Trwa czwarty dzień strajku nauczycieli, drugi dzień egzaminów gimnazjalnych i pierwszy ospy Malucha. Podczas wieczornej kąpieli zauważam dwie podejrzane  krostki- oglądam plecy, brzuch. Czysto. Rano budzi mnie głos dziecka. Mamo swędzi mnie. Ospę masz. Oglądam zdjęcia w internecie. Dobrze póki co wersja mini. Lekarka przepisuje leki, L4 pani chce? Na razie nie. W gabinecie czekam z drugą mamą i jej córeczką- koleżanką z grupy synka. To już ostatnie z tego rocznika- mówi doktórka. Myśl o egzaminie z matematyki schodzi na dalszy plan. Czekam...





poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Strajk

Do ostatniej chwili nie wiem co zrobić i jak się zachować. Mam dość przepychanek, dzieciaków, które w sali lekcyjnej zachowują się jak szympansy na wybiegu we wrocławskim ZOO. Dokąd zmierza ta rzeczywistość?! Patrzę na pocięte ręce Anety. Słuchaj każdy ma jakiegoś doła, ale życie jest piękne i nie możesz się poddawać. Angelika rysuje, ćwiczenia zamknięte. Ostrzegam. Potem stawiam jedynkę. Tym razem podziałało. Igor przykłada sobie nożyczki do nadgarstka. To co się dzieje, to się nie mieści w głowie. Pani nie poprowadzi lekcji, to będziemy dobrze się zachowywali. I kiedy wracam do domu, chcę mieć spokój, a tu kumulacja. Nie mogę spać w nocy. Szyszki chmielu, waleriana- to powinno podziałać- mówi lekarka. Mamo śniło mi się, że Maluch wypadł przez okno. Kończę pierwszy semestr. Patrzę na kopię ojca, który wpisuje piątkę. I chyba to prawda, bo po tylu latach wszystko pamiętam. Dziwne to być w coraz starszej skórze, tylko czas w głowie się zatrzymał....

niedziela, 7 kwietnia 2019

Tiglatpilares III

Jestem zmęczona. D.P. nic nie mówi tylko zabiera Malucha na spacer, robi zakupy i sałatkę. Wstaję równocześnie z mężem i płynnie przechodzę od Totmesa I przez Tiglatpilaresa, Achemenidów, falangę macedońską, periojków, Geruzję, pretorów....Spróbuj mi wrócić bez piątki- żartuje D.P. Wchodzę pierwsza razem z Anetą i Józkiem. Proszę przygotować taki temat: faraonowie z XVIII dynastii. Zaczynam odpowiadać....Zdałam! Wracaj do domu- mówi DP. Rodzicielka cieszy się...Zabieram dzieciaki na obiad, do zamku i na lody. Po powrocie zasypiam i śpię kolejne dwie godziny. Nagromadzony stres schodzi bardzo powoli....Wieczorem chowam telefon Małemu. Dostaniesz jak zdasz mi wzory, każdy symbol. Kiedy widzę trzecią negatywną  ocenę zasypiam o 2 w nocy, a budzę się o 5. Idę nieprzytomna. Praca, konferencja. Wieczorem padam przed 22:00. Śpię jedenaście godzin. Budzi mnie D.P. Wyspałaś się, jeszcze nie....