niedziela, 26 sierpnia 2018

Trzy

Trzy miesiące. Szmat czasu. A potem wchodzę do tej samej wody i pływam. Kiedyś powiedziałam, że potrafię przejść w stan spoczynku. Zajmuję się tysiącem rzeczy, myślę o tym co zrobić, kupić. Piszę listy. Planuję...Bo ja tak racjonalnie podchodzę. Do wszystkiego?! Ale w tej chwili pozwalam sobie na wszystko. Ta sama bluzka, leginsy po trzech latach. Poprzeczka została zawieszona zbyt wysoko, by szukać gdzieś indziej....Dotykam, smakuję...na te doznania czekałam....

niedziela, 19 sierpnia 2018

Szczęście

Długo nie potrafiłam się zdecydować. I dzisiaj dotarło do mnie z całą mocą, że to nie rzeczy dają szczęście, poczucie zadowolenia. Jadę na rowerze, czuję różnicę. Tę łatwość, lekkość wszystko tak wyczuwalne. Szata też nie zdobi człowieka. Zostawiam kilka koszulek w budce. Wiesz, dzięki tobie mają drugie życie. Wszystkie pasują. Potem karmię rodzinę kotletami z kabaczka i żółtą fasolą. Życie czasami boli.