niedziela, 26 lutego 2017
piątek, 24 lutego 2017
Śledzie z żurawiną
Śledzie z dżemem?!- D.P. przeszedł dreszcz obrzydzenia na widok żurawiny. Dobre to jest tato- wyraził swoją opinię Mały, który kilka dni temu uszczknął kilka kawałków z małego słoiczka. Ja śledzików nie lubię- dodał Maluch, przy okazji wsadzając swój mały nosek do słoika...
Składniki:
40 dag matjasów
10 dag suszonej żurawiny
2 małe, czerwone cebule
pieprz świeżo mielony
2 listki laurowe, kilka kulek ziela angielskiego
olej rzepakowy
Tok pracy:
Śledzie moczymy w wodzie ponad dwie godziny. Osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy na małe kawałki. Żurawinę zalewamy wrzątkiem na 5 minut. Po tym czasie odcedzamy. Cebulę kroimy na talarki lub piórka. Warstwami układamy w słoiku: śledzie, cebulę, żurawinę i przyprawy i tak kolejne warstwy. Na koniec całość zalewamy olejem, który powinien dotrzeć na dno słoja. Śledzie zostawiamy w słoju na co najmniej 24 godziny. Smacznego!
Składniki:
40 dag matjasów
10 dag suszonej żurawiny
2 małe, czerwone cebule
pieprz świeżo mielony
2 listki laurowe, kilka kulek ziela angielskiego
olej rzepakowy
Tok pracy:
Śledzie moczymy w wodzie ponad dwie godziny. Osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy na małe kawałki. Żurawinę zalewamy wrzątkiem na 5 minut. Po tym czasie odcedzamy. Cebulę kroimy na talarki lub piórka. Warstwami układamy w słoiku: śledzie, cebulę, żurawinę i przyprawy i tak kolejne warstwy. Na koniec całość zalewamy olejem, który powinien dotrzeć na dno słoja. Śledzie zostawiamy w słoju na co najmniej 24 godziny. Smacznego!
Młoda kapusta ze śmietaną
Co to za wynalazki sobie szykujesz?- zaglądam ciekawie do kubka, w którym pęcznieją zalane gorącym mlekiem płatki owsiane. Ważę osiemdziesiąt pięć kilogramów!- Uhm. Trzeba osiągnąć dno, by chcieć się od niego odbić- komentuję. Tak do końca nie jestem przekonana, czy to najwyższa waga jaką jest w stanie osiągnąć mój mąż, ale mimo moich starać, uszczypliwości odganiał od siebie myśl o diecie. Wojtula się żeni za trzy miesiące i do tego czasu chce schudnąć dwadzieścia kilogramów - zdradza plany kolegi z pracy. Wariactwo- wie, że czeka go efekt jojo?! Każdy z nas ma zrzucić parę kilo. A ty? Siedem- powodzenia myślę sobie...Na drugie śniadanie cieszę oczy i podniebienie smacznym pączkiem z Valdika. Maluch zlizuje i zdrapuje lukier ze swojego. Mama, co to jest? Skórka pomarańczowa. Nie lubię tego. Uśmiecham się w duchu. Babcia Marysia przygotowywała taką skórkę w syropie i potem dodawała do sernika. W czasach kiedy mało co było, nawet skórki z pomarańczy się nie marnowały...Pamiętam smak tych domowych bakalii, które ukradkiem wyciągałam ze słoika i ssałam dopóki nie poczułam gorzkiego smaku na języku. Kiedy szukałam pomysłu na obiad, mój wzrok spoczął na pięknej główce kapusty. Idealna. Już widziałam Małego pałaszującego ten zielony dodatek. Robisz najlepsze kapusty- pochwalił mnie mój syn wybredny. Jestem jak ten bohater z powieści Süskinda, który zapamiętuje zapachy. U mnie jest tak ze smakami. Wystarczy, że spróbuję jakiegoś dania, jego smak zostaje we mnie na dobre. Kapustę ze śmietaną serwowała nam babcia Pola. Przyszedł czas, by sobie ją przypomnieć....
Składniki:
główka młodej kapusty
pęczek kopru
200 g 18% śmietany
vegeta, sól, cukier, pieprz do smaku
sok z połówki cytryny
olej
Tok pracy:
Kapustę szatkujemy i gotujemy z Vegetą. U mnie zwykle trwa to nie dłużej niż 15 minut. Odcedzamy. Skrapiamy sokiem z cytryny, słodzimy do smaku i wlewamy kilka łyżek oleju rzepakowego. Dodajemy śmietanę, którą hartujemy wodą z naszej ugotowanej kapusty. łączymy śmietanę z kapustą i doprawiamy pieprzem i solą. Na koniec posypujemy pokrojonym koperkiem. Smacznego!
Składniki:
główka młodej kapusty
pęczek kopru
200 g 18% śmietany
vegeta, sól, cukier, pieprz do smaku
sok z połówki cytryny
olej
Tok pracy:
Kapustę szatkujemy i gotujemy z Vegetą. U mnie zwykle trwa to nie dłużej niż 15 minut. Odcedzamy. Skrapiamy sokiem z cytryny, słodzimy do smaku i wlewamy kilka łyżek oleju rzepakowego. Dodajemy śmietanę, którą hartujemy wodą z naszej ugotowanej kapusty. łączymy śmietanę z kapustą i doprawiamy pieprzem i solą. Na koniec posypujemy pokrojonym koperkiem. Smacznego!
wtorek, 21 lutego 2017
Rzeko...
Maluch nie idź po błocie- upominam młodszą pociechę. Zerkam przez ramię na synka, który radośnie drepce za mną...w kapciach. Maluch! Co się stało? Dlaczego nie masz bucików?! Bo mi nie założyłaś- szczerze odpowiedziało moje dziecię. Wracamy na przedszkolną ławeczkę i zakładamy granatowe, zamszowe buciki. Podeszwy kapci wycieram chusteczką higieniczną. W zeszycie zapisuję daty: 3, 9, 15, 29. Maluch bezbłędnie zapamiętuje daty urodzin. Jesteś super chłopak! Dotykam dłonią jego ust, czoła, noska. Ten leży na moich kolanach i mówi: tak lubię. Śmieję się w duchu na to stwierdzenie. Zamawiam dla Małego i D.P. bilety na trzy mecze U21 w czerwcu. Żona bilety Ci kupuje na mecze?!- dziwią się koledzy w pracy. Jak dbosz tak mosz! Znasz mnie na wylot, wszystkie emocje, a mimo to jestem Tu. Kucyki pleciesz?- zerka na mnie D.P. Mały razem z nim komentuje wieczorny mecz na pepiku. Mama, kiedy wreszcie kupisz sobie nowy telefon?! Macham ręką...Wiesz nie wypada chodzić w jednej sukience na wszystkie imprezy z tymi samymi ludźmi. Masz ładną malinową sukienkę...Eh, czy ja jestem jakaś księżniczka?! Czytam babskie czasopisma, zachwycam się na chwilę sukienkami, spodniami, biżuterią, a największe wrażenie robią na mnie... naturalne kobiety...
niedziela, 19 lutego 2017
piątek, 17 lutego 2017
Piersi z kurczaka z mozzarellą i suszonymi pomidorami
Podobno zapach tego dania wzbudził spore zainteresowanie...Czasami udaje mi się trafić w czyjeś upodobania kulinarne i wówczas radość jest podwójna.
Składniki:
piersi z kurczaka
ser mozzarella
serek mascarpone
pieprz, sól
suszone pomidory
Tok pracy:
Piersi kroimy na pół, tak by powstała sakiewka. Przyprawiamy solą i pieprzem. Wewnątrz układamy plaster mozzarelli i pokrojone kawałki suszonych pomidorów. Na spód naczynia wlewamy dwie łyżki oleju z pomidorów, układamy piersi, na które od serca wykładamy mascarpone. Zapiekamy w nagrzanym piekarniku w temperaturze 200 stopni przez 22 minuty. Po wyłożeniu na talerz można dodać łyżkę mascarpone na każdy upieczony kawałek mięsa. Smacznego!
Składniki:
piersi z kurczaka
ser mozzarella
serek mascarpone
pieprz, sól
suszone pomidory
Tok pracy:
Piersi kroimy na pół, tak by powstała sakiewka. Przyprawiamy solą i pieprzem. Wewnątrz układamy plaster mozzarelli i pokrojone kawałki suszonych pomidorów. Na spód naczynia wlewamy dwie łyżki oleju z pomidorów, układamy piersi, na które od serca wykładamy mascarpone. Zapiekamy w nagrzanym piekarniku w temperaturze 200 stopni przez 22 minuty. Po wyłożeniu na talerz można dodać łyżkę mascarpone na każdy upieczony kawałek mięsa. Smacznego!
Przewieszenie
Wchodzimy do biblioteki z Maluchem. Mamo, a po co tu idziemy? Wypożyczymy książkę dla twojego brata. A cukierki pani ma? Chyba nie...Maluch przyzwyczajony do słodkich podarunków u fryzjera, czy w sklepie mięsnym, czujnie czeka na cukierek, czy lizaczek. Czy są Krzyżacy? Bibliotekarka przynosi dwa tomy powieści historycznej. Jak nazwisko? Podaję dane Małego. Oni chyba chcą nas zniechęcić do czytania- stwierdza po lekturze Skąpca i Romeo i Julii. Wiesz- mówię. Chodzi o to, byście zapoznali się z klasyką literatury. Ehh obrusza się. Książki lądują w kącie. Mam czas! Maluch wychodzi z biblioteki niezadowolony. A dla mnie nic nie kupiłaś. Tam się nie kupuje książek. Tam się wypożycza- objaśniam małemu buntownikowi. Po chwili za nami wychodzi starsza kobieta ubrana w pstrokate leginsy i stalową kurtkę. Kiedy czekaliśmy na lekturę, wertowała książki na małym stoliku. W oczy rzuciło mi się nazwisko Gray. W głowie zaczyna mi kiełkować pewna myśl. Nazajutrz ubieram ciepło Malucha i zabieram wcześniej przygotowaną torbę. Gdzie idziemy? Do biblioteki. Maluch potyka się w drzwiach. Ma swoje wielkie wejście. Przyniosłam książki. Bibliotekarka ciekawie zerka na mnie. Wyciągam "Dianę w pogoni za miłością"- prezent od rodzicielki. Kobieta kiwa głową zadowolona. "Szczygła" Donny Tartt- do której zakupu zainspirował mnie sprzedawca sałaty oraz "Przewieszenie" Mroza. Biorę w ciemno!- wykrzykuje uradowana. Jest pani pewna, że nie chce tych książek?- pyta. Tak, mam nadzieję, że więcej osób je przeczyta...
Subskrybuj:
Posty (Atom)










