środa, 3 grudnia 2014
Serce serduszko
Jan Jakub Kolski jak zwykle jest w dobrej formie, a może w jego filmach jest to wszystko, co mnie zachwyca. Prostota, dziecięca naturalność, czasami baśniowość, taka odrealniona rzeczywistość. Zwłaszcza jedna z ostatnich scen zapadła mi w pamięć, kiedy tata w kostiumie baleriny tańczy dla Maszki. Z wielu wzruszających jak i zabawnych sytuacji został zbudowany ten film. Mały po wyjściu z kina zapytał: "dlaczego ten aktor gra zawsze takiego pijaka?":) Odpowiedziałam, że pewnie przekonująco gra....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz