środa, 9 marca 2016

Too long

https://www.youtube.com/watch?v=wOSv1TIa58M

Życzenia

Mamo po moim dziecku widzę, że się starzeję. W środku czuję, jakby nic się nie zmieniło, a kiedy patrzę na Małego...Ja mam podobnie- uśmiecha się rodzicielka. Pamiętam telefon od D.P., kiedy zadzwonił, a ja siedziałam w autobusie i powiedział, że syn mu się urodził. Podobno szczególnie bliskie i drogie nam osoby rodzą się w tym samym czasie. W duchu śmieję się, kiedy słyszę życzenia składane synowi przez ojca. Są niemal identyczne jak moje. Ta sama linia programowa. Mały ma dzisiaj urodziny, idź złożyć mu życzenia. Ten szybko biegnie do pokoju i wpada na łóżko starszego brata: wszystkiego najlepszego, wszystkiego najlepszego. Mały ściska mocno Malucha. Kiedyś przeczytałam, że dla dzieci nie ważne są wytarte kurze, odkurzone dywany, tylko czas jaki im poświęcamy. Cały czas się tego uczę.

Polędwiczki wieprzowe

Składniki:
2 jajka
sól
curry
kurkuma
3 ząbki czosnku
2 centymetry startego imbiru
chili
1 łyżka syropu klonowego
płatki migdałowe oraz wiórki kokosowe
Wszystkie przyprawy mieszamy z rozbełtanym jajkiem. Dodajemy do jajka pokrojoną w plasterki polędwiczkę i marynujemy dziesięć minut. Następnie obtaczamy w płatkach i kokosie. Pieczemy na rozgrzanym oleju do chwili aż kotleciki się zarumienią. Smacznego!




wtorek, 8 marca 2016

Deser Rafaello

Składniki:
50 dag mascarpone
opakowanie biszkoptów San
szklanka wody kokosowej lub soku ananasowego
dwa kieliszki (do wódki) likieru kokosowego
6 jajek
szklanka cukru pudru
10 dag płatków migdałowych
10 dag wiórków kokosowych
Tok pracy:
Żółtka ubijamy z cukrem na gładką masę. Stopniowo dodajemy serek mascarpone. Masę serową łączymy z ubitą pianą z trzech białek. Delikatnie mieszamy. W szklanym naczyniu układamy warstwę biszkoptów uprzednio nasączonych wodą kokosową z likierem. Wystarczy każde ciasteczko zanurzyć na trzy sekundy. Wykładamy połowę masy mascarpone. Całość posypujemy płatkami migdałowymi. Na to pozostały serek. Deser posypujemy wiórkami kokosowymi. Wkładamy na kilka godzin do lodówki. Smacznego!


sobota, 5 marca 2016

Wirus

Maluch budzi mnie po pierwszej w nocy. Szybko  wyciągam go z łóżeczka. Zaczyna wymiotować na podłogę. Jego maleńkie ciałko trzęsie się. Wyrzuca z siebie resztki posiłków z całego dnia. Chodźcie mi pomóc.- krzyczę. Wycieram podłogę, piorę ubrania, podczas gdy D.P. kąpie synka. Mały usuwa zabawki spod łóżeczka. Pije parę łyczków słodkiej wody przed snem. Nad ranem nie ma apetytu. Jesteś taki chudziutki, chodź moje serduszko. Przytula się do mnie mocno. Brzuszek mnie boli- wiem, ale musisz jeść. Wkładam mu do buzi maleńkie kawałki bułki z masłem. Niechętnie gryzie. Nie baw się w chomika- upominam i czekam, aż zje ostatni kęs. Nie mogę znaleźć sobie miejsca. Chodzę z pokoju do pokoju. Układam lekarstwa, przyprawy, przeglądam stare albumy ze zdjęciami. Gruntowne porządki? Nie tylko przedświąteczne. Pogoda w kratkę. Dzisiaj jakby wiosna wyjrzała na dłużej. Do drewnianej kasetki wrzucam wszystkie sznureczki...