sobota, 6 maja 2017
niedziela, 30 kwietnia 2017
czwartek, 27 kwietnia 2017
Oswajam
Oswajam się z myślą,że moja babcia kiedyś odejdzie. Zawał serca, teraz udar. Chyba jestem stopniowo przygotowywana tam u Góry na nieuniknione. To Ty babciu? Patrzę na salę, na której leży pięć kobiet...Ej nie poznajesz swojej babci- ganię siebie w myślach. Babcia otwiera oczy i uśmiecha się. Głaszczę ją po ręce i opowiadam mój zwykły dzień...Babcia kiwa głową przysypia...za oknem pada śnieg. Ogromne płatki roztapiają się po krótkiej chwili. Zimna ta wiosna. Babciu zdradzę Ci sekret. Nachylam się nad nią i widzę jakby błysk w oczach....
poniedziałek, 24 kwietnia 2017
Śledzie z papryką
Składniki:
50 dag matjasów
1 żółta lub czerwona papryka
1 czerwona cebula
olej rzepakowy
4 ziarenek ziela angielskiego
2 listki laurowe
łyżka naci pietruszki
pieprz
Tok pracy:
Śledzie wymoczyć przez co najmniej dwie godziny. Osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić na mniejsze kawałki. Paprykę umyć, dokładnie usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Cebulę obrać i pokroić na cienkie plasterki. Pietruszkę oberwać palcami z gałązek. Układać warstwami w wysuszonym słoiku. Śledzie, paprykę, cebulę, pietruszkę, przyprawy. Całość dokładnie zalać olejem. Odstawić do lodówki na dwadzieścia cztery godziny. Smacznego!
50 dag matjasów
1 żółta lub czerwona papryka
1 czerwona cebula
olej rzepakowy
4 ziarenek ziela angielskiego
2 listki laurowe
łyżka naci pietruszki
pieprz
Tok pracy:
Śledzie wymoczyć przez co najmniej dwie godziny. Osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić na mniejsze kawałki. Paprykę umyć, dokładnie usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Cebulę obrać i pokroić na cienkie plasterki. Pietruszkę oberwać palcami z gałązek. Układać warstwami w wysuszonym słoiku. Śledzie, paprykę, cebulę, pietruszkę, przyprawy. Całość dokładnie zalać olejem. Odstawić do lodówki na dwadzieścia cztery godziny. Smacznego!
sobota, 22 kwietnia 2017
22 grudnia
Mama Bliźniaków pokazuje dwie różowe kreski na teście i czeka na moją reakcję. Twoje? Pani Prezes nie ma gdzieś obok?- żartuję. Wiem, że powinnam się cieszyć, ale oszczędnie okazuję swoją radość, bo co jeśli?! Na kiedy masz termin? 22 grudnia. To przynajmniej wiesz, co będziesz robiła w święta. Mam dużo ładnych ubranek i spacerówkę po Maluchu. Wszystko się przyda- komentuje siedząca obok rodzicielka. Zawsze chciałaś mieć troje dzieci. Tak, tylko trochę później. Mały z D.P. wracają z wieczornego meczu. Maluch co powiedziała ciocia?- pytam. Dzień dobry. I co jeszcze? Do widzenia. No i jeszcze- ciągnę za język dziecko. Ma dzidziusia w brzuchu. Poważnie? - pyta mój mąż. Ile ona ma lat? Chyba wiesz, ile lat ma moja siostra! Życzę ci córki- mówię do siostry. Chyba mamy podobne pragnienie, które przyszłość zweryfikuje. Drogi siostrzeńcu, czy siostrzenico. Nie ważne co, ważne byś zdrowe było....
czwartek, 20 kwietnia 2017
Śledzie a'la Milanówek
Składniki:
80 dag matjasów
40 dag cebuli
4 łyżki przecieru pomidorowego
4 łyżki cukru
5 łyżek octu
2 listki laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
Szczypta gorczycy
Olej rzepakowy
Tok pracy:
Śledzie wymoczyć. Cebulkę pokroić w piórka i zeszklić na oleju. Dodać cukier, następnie ocet i przecier pomidorowy oraz ziele angielskie i liść laurowy. Chwilę smażyć. Zdjąć z pieca, dodać gorczycę. Wystudzić. Pokrojone kawałki śledzia połączyć z sosem. Trzymać w lodówce dwa, trzy dni przed konsumpcją...Smacznego!
80 dag matjasów
40 dag cebuli
4 łyżki przecieru pomidorowego
4 łyżki cukru
5 łyżek octu
2 listki laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
Szczypta gorczycy
Olej rzepakowy
Tok pracy:
Śledzie wymoczyć. Cebulkę pokroić w piórka i zeszklić na oleju. Dodać cukier, następnie ocet i przecier pomidorowy oraz ziele angielskie i liść laurowy. Chwilę smażyć. Zdjąć z pieca, dodać gorczycę. Wystudzić. Pokrojone kawałki śledzia połączyć z sosem. Trzymać w lodówce dwa, trzy dni przed konsumpcją...Smacznego!
wtorek, 18 kwietnia 2017
Oj ty ty!
Trzecia zima nie minęła, a ja przestałam się starać. Można wszystko udawać: dobre samopoczucie, zachwyt, zainteresowanie. Prawda? Dojrzewa we mnie myśl do zmiany otoczenia. Maluch koloruje obrazki w wielkanocnej malowance. Po kryjomu zabiera na niedzielną mszę zabawki: helikopter, króliczka i figurkę pani doktor. D.P. szybko zabiera jedną zabawkę. Dwie po chwili lądują, gdzieś między drewnianymi klęcznikami. Zauważa swoją zgubę i nurkuje między stopami starszej pani. Niewzruszona zabieram pozostałe zabawki. Koniec! Kieruję uwagę dziecka na malowidła Św. Katarzyny i Barbary, na kolorowe witraże, obrazy Drogi Krzyżowej....Niedźwiedź chwali się przepisem na śledzie a'la Milanówek. Mały wyjada te ostatki jeszcze nie przegryzione. Smakuję pesto z czosnku niedźwiedziego z jajkami na twardo....dobre....nie mam ochoty na żadne śledzie- słyszę. Zapytam tylko dlaczego?
Subskrybuj:
Posty (Atom)













