Zawieruszył się, ale lepiej późno niż nigdy...Powoli wracam do gry, którą jest zdrowe życie !
wtorek, 9 października 2018
niedziela, 7 października 2018
piątek, 5 października 2018
Dorsz zapiekany w pergaminie
Składniki:
2 woreczki ryżu jaśminowego
4 łyżki sosu sojowego
70 dag mrożonych filetów z dorsza
Sos adżika lub ajvar
2 pomidory
1 cukinia
Pieprz i sól
Bazylia i tymianek
Tok pracy:
Ryż przygotować wg przepisu na opakowaniu. Dodać sos sojowy. Wyłożyć pergamin na blachę z dużym zapasem, by zakryć całość. Przełożyć ryż na blachę, na to dorsza, posmarować ajvarem, ułożyć plasterki cukinii i pomidora bez skórki. Przyprawić do smaku. Zakryć pergaminem. Zapiekać w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 20 minut. Przed podaniem posypać ziołami. Smacznego !
2 woreczki ryżu jaśminowego
4 łyżki sosu sojowego
70 dag mrożonych filetów z dorsza
Sos adżika lub ajvar
2 pomidory
1 cukinia
Pieprz i sól
Bazylia i tymianek
Tok pracy:
Ryż przygotować wg przepisu na opakowaniu. Dodać sos sojowy. Wyłożyć pergamin na blachę z dużym zapasem, by zakryć całość. Przełożyć ryż na blachę, na to dorsza, posmarować ajvarem, ułożyć plasterki cukinii i pomidora bez skórki. Przyprawić do smaku. Zakryć pergaminem. Zapiekać w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 20 minut. Przed podaniem posypać ziołami. Smacznego !
środa, 3 października 2018
Kłębuszki
Zostań w domu- proszę o piątej rano. Od kilku dni czuję, jakby życie
toczyło się poza mną. Na badanie krwi idę obolała z gorączką 39 stopni.
Proszę o tryb badania pilny. D.P. odbiera wyniki. Lekarka przyjmuje mnie
bez kolejki. Potem leżę dwie godziny przyłączona do kroplówki z
pyralginą. Wreszcie spokojnie zasypiam. Dostaję skierowanie do szpitala.
Musze się wykąpać. D.P. stoi nade mną. Żegnam się z dziećmi. Nie ma nas
ponad cztery godziny. Kolejne badania: krwi, moczu, rtg. Ciśnienie krwi
90/60. Zawsze takie pani ma? Nie zwykle jest o wiele wyższe. Ma pani
dużo pisania z tym nazwiskiem. Przyzwyczaiłam się. Auu- krzyczę, gdy
lekarka uderza mój brzuch. Pod drzwiami czeka D.P. teraz na rtg- mówię.
Robię kilka kroków- słabo mi. Świat się robi ciemniejszy. Sadza mnie na
wózek i wiezie na kolejne badanie. Żona zasłabła. W gabinecie wymiotuję
rosołek ugotowany pierwszy raz w życiu przez niego. Potem leżę na sali z
trzema łóżkami. Obok mnie leży pacjent cierpiący na marskość wątroby.
Jest szaro-zielony. Dostaję kolejną kroplówkę i zastrzyk. Przychodzi
lekarka z diagnozą. Jej starszy kolega jest przy wypisie. Szpital to nic
dobrego, nabawi się pani jakiejś biegunki, albo gronkowca. Dostanie
pani antybiotyk. Zaręczam, za trzy dni poczuje się pani lepiej. Proszę
stosować dietę lekkostrawną, jakaś bułka z masłem, herbata. Mam swoją
bułkę z masłem, kisiel, na obiad dorsza w pergaminie, herbatę do łóżka.
Czuję się kochana i potrzebna. Zafrasowane oblicze męża pojaśniało....
niedziela, 16 września 2018
Pewność
Co cię tak śmieszy? Pyta D.P. Siedzimy na drewnianej ławce pod cukiernią. Nic....usiłuję przywołać najbardziej bolesne wspomnienia, by poczuć absurd tej sytuacji. Idziemy? Posiedźmy jeszcze pięć minut, niech się Maluch pobawi- mówi małżonek. Patrzę na małe adidasy, dzieci bawiące się się na placu zabaw. I sobie myślę, że ja w ogóle, ale to w ogóle nie lubię mężczyzn chowających głowę w piasek, takich którzy kryją się za okularami, czapkami z daszkiem, czy blatami restauracyjnych stołów, by broń Boże, nikt ich nie zauważył. Emocje niepewności ustępują bezpowrotnie. Bo taką wewnętrzną pewność każdy ma w sobie. Nie znam cię... i nie ważne, że być może nie stanę tam wysoko w górach, bo ja muszę czuć na dwieście procent. W Murowańcu schabowy smakuje tak samo.....
niedziela, 2 września 2018
Weź nie pytaj
W emocjach robi się i mówi różne rzeczy....Czuć to samo przez wiele lat to trudne, ale nie niemożliwe. Bez rozdrabniania, bez ściemy, szczerze. Twój telefon dzwonił- mówię. Masz drobne...? Wyrzucam przez okno ostatnie słowa na papierze. Papier ścierpi wszystko- kiedyś słyszałam. Ja już nie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











