niedziela, 8 marca 2015
sobota, 7 marca 2015
piątek, 6 marca 2015
Take this waltz
Pachnę chlorem po basenie. Dzisiaj do kin wchodzi obraz Szumowskiej "Ciało". D.P. zachwyca się moim....zna mnie tak długo. Widział jak się zmieniało przez te dziewiętnaście lat. Dalekie od ideału...ale ostatnio dobrze się w nim czuję. Może więcej je rozpieszczam niż dziesięć lat temu. Może jestem bardziej świadoma swoich wyborów. Krytyczna- zawsze....Chciałabym posiadać umiejętność zapominania, pstryk palcami i już...życie toczy się dalej. Tak jak we wczorajszym filmie...Myślę, że Mamie Mądrego, by się spodobał. A może mnie po prostu podoba się takie kino, trochę odrealnione, baśniowe. Śmiech przez łzy. Mały obchodzi w poniedziałek kolejne naste urodziny. Urodziny podwójne, bo moja rodzicielka ma tego samego dnia. Ja obchodzę z moją szwagierką. Maluch z D.P. mają dwa tygodnie różnicy. W ramach prezentu zażyczył sobie wyjście do swojej ulubionej restauracji.....krewetki chodzą mu po głowie. Jutro Pani Prezes oprowadzi nas po swoich miejscach...Nasz Dzień Kobiet!
https://www.youtube.com/watch?v=JQm1OmLMNno
https://www.youtube.com/watch?v=JQm1OmLMNno
środa, 4 marca 2015
RM
Na początku listopada miały miejsce zapisy na RM na nowy rok. Po półtorej godziny czekania w kolejce długiej jak za mięsem w PRL-u zostałam zarejestrowana. Doczekałam się i dzisiaj mój kręgosłup został dokładnie zobrazowany. Na wyniki opisowe przyjdzie czekać kolejne dwa tygodnie. Co nagle to po diable! Na głowę założono mi słuchawki, ale hałas wydobywający się z tego urządzenia, przypominał mi łomot na technoparty. Niestety nie mogłam się nawet poruszyć. Mam nadzieję, że to mój pierwszy i ostatni zabieg tego rodzaju. Nad całym ciałem miałam ogromny, plastykowy sufit w odległości czterdziestu centymetrów od oczu. Przytłaczający, klaustrofobiczny widok. D.P. z miną cierpiętnika siedzi z Maluchem, który podobno przechodzi samego siebie. Idę na basen. Co?! Kto ma urlop?! Obierz ziemniaczki- powiedziałam na odchodne. Stęskniłam się za zapachem chloru, RUCHEM...Na pasie obok trenował zawodowiec. Z podziwem patrzyłam na kraula w jego wykonaniu. Woda wręcz rozstępowała się pod ruchami jego ramion. Raz za razem zupełnie bez żadnego wysiłku. Jednak basen to nie tylko rekreacja dla ludzi sprawnych, zdrowych. Po chwili na basenie pojawiła się grupa z pobliskiego ośrodka. Zajęli sąsiednie jacuzzi. Niektórzy na wózkach, inni o kulach. Z pomocą kolegów wszyscy znaleźli się w bulgocącej, ciepłej wodzie. Ciągle jakiś łącznik. Jak Alicja po drugiej stronie lustra. Tyle, że obok nie stoi buteleczka z magicznym płynem. Pogoda pokazuje swoje marcowe oblicze. Tu sypnie śniegiem, by nagle dmuchnąć mocniej i rozwiać chmury, ustępujące miejsca słońcu na niebie. Maluch nasłuchuje dudnienia z kratki wentylacyjnej. Mały wrócił z wycieczki szkolnej z pustym kubełkiem. Opadły mi ręce, kiedy usłyszałam na co wydał trzydzieści złotych...-Mama, by ci miesiąc kurczaka piekła- słyszę słowa D.P. Moje dziecko to taki bardzo przeciętny nastolatek. Gdy ma pieniądze, musi je wydać do ostatniej złotówki......w dodatku na junk food!
wtorek, 3 marca 2015
Wyjątkowy
Mały kaszle od piątku. Stężenie leszczyny osiągnęło średni stopień pylenia w całej Polsce. Z ulgą przyjęłam wczorajsze deszcze, które choć na chwilę osłabiły siłę rażenia unoszących się pyłków. Dzisiaj kolejna niespodzianka. Zima przypomniała sobie o mnie, o nas i rzuciła trochę białego śniegu na mokrą ziemię. Jeszcze niedawno studziła rozgrzane ciała, teraz tylko swym ostatnim tchnieniem, chce przypomnieć swe najlepsze dni. Mały z D.P. pierwszy raz wybrali się na wieczorne bieganie. Zastanawiałam się, który pierwszy padnie...Starszy musiał później wyregulować oddech...Mam nadzieję, że ta namiastka sportu wejdzie mu w krew. Na moim policzku pojawił się brązowy siniak. Skin illusion przykrył go swoją delikatną, jasną barwą. Trochę piecze, swędzi, to chyba znak, że się goi. Maluch długo marudził, zanim usnął. Dzisiaj zrobił pobudkę po czwartej. Świat bez okularów jest bardzo miękki. Szukam po omacku smoczka. Zasypia. Sprawdzam pocztę. Życzy mi jak zwykle miłego dnia. Wyjątkowy sposób na pożegnanie, przywitanie nocy, świtu. Czekanie na kolejną wiadomość, tekst....Czasami aż przytyka mi oddech, po chwili serce zaczyna bić swoim rytmem. Rozum i rozsądek zwyciężył w tym pojedynku. Maluch udaje, że nie słyszy "daj buzi". Nie lubi być całowany, nie lubi rozdawać swoich buziaków ot tak. Pewnie niedługo zacznie wycierać twarz kątem rękawa. Nie wymuszam na nim całusów, bo wiem, jak sama tego nie lubiłam. Wszystko musi zagrać w danej chwili. Temperatura, zapach, dotyk, to chyba uruchamia chęć bycia całowaną....
poniedziałek, 2 marca 2015
Inna
Szwy drażnią policzek od wewnątrz. Najchętniej uwolniłabym się z tych plastykowych nitek. Mały marudził pół dnia chcąc wymóc na mnie wyjście...kino lub sklep. Miałam sobie wybrać. Pogoda miażdżąco wpłynęła na moje samopoczucie i po południu usnęłam ubrana od stóp do głów i przykryta po czubek nosa. Dalej jednak nie miałam ochoty na żadne wyjście i wysłałam go po książkę. Na koniec podsumowałam, że zdolności językowe ma po swoim ojcu. Dobrze, że zadzwoniła Pani Prezes, która skróciła moje i jego męki. Ciężarna Chmurzyca zaprosiła nas na Dzień Kobiet do siebie. Jakoś ostatnimi laty spotykamy się przy soczku, bo zawsze któraś z nas jest w ciąży. Dawniej kiedy jeździłyśmy do babci Poli na Podkarpacie, gdzie msza niedzielna trwa półtorej godziny do dwóch plotkowałyśmy do późna w jej kuchni, czekając tylko aż babcia pójdzie do siebie odmawiać modlitwy. Można wtedy było otworzyć drugą butelkę wina. Każda z nas lubiła inne....różowe kalifornijskie Mama Bliźniaków, najczęściej Chardonnay Chmurzyca, Bordeaux to był mój wybór. Pani Prezes zaproponowała uczcić Dzień Kobiet i "skarbonkę" Mamy Bliźniaków już w sobotę. Zapytałam, czy może pójdziemy na ośmiorniczę, którą ostatnio chwaliła się na profilu społecznościowym...W tym wypadku jednak cena równoważy jakość. Ta skorygowała jednak moje plany i zaproponowała inny lokal. Mam nadzieję, że mają tam sałatki, bo nie zamierzam zajadać się wieczorem pizzą, nawet i najlepszą....Krewetki tygrysie na liściach sałaty... to bym też połknęła równie szybko jak Mały. D.P. nie podziela naszego entuzjazmu jeśli chodzi o owoce morza...dla niego z owoców morza może być ryba. Kiedy delektowaliśmy się smakiem ostryg z politowaniem patrzył na mnie i swego pierworodnego. Cóż jedni wolą drób, a inni...
niedziela, 1 marca 2015
Wychodne
Mogę iść z wami. Nie, chcę z ciocią porozmawiać. Mały jest zawiedziony naszą odmową. Tak to jest kiedy dziecko zabiera się prawie wszędzie. Jeździł ze mną na rehabilitację, kiedy miał pięć lat. Siedział sobie na krzesełku i czekał na koniec zabiegu. Zwykle potem zabierałam go na basen lub lody, jako, że był to okres wakacji. Podobnie robię z Maluchem. Jego rekord to prawie dwie godziny siedzenia w wózku podczas wizyty u dentysty. Zanim gdzieś wyszliśmy lub jechaliśmy z Małym, szykowałam dla niego bułkę i wodę mineralną. Spokój był całą drogę. Mama Bliźniaków chętnie skorzystała z propozycji sobotniego wyjścia. Po wydarzeniach ostatniego miesiąca schudła trzy kilogramy. Wczoraj nie zamykała się jej buzia, kiedy z błyskiem w oczach opowiadała o swojej nowej "skarbonce". Prawdę mówiąc mam nadzieję, że ja nie będę musiała tego drugi raz przeżywać. Tych wyrzeczeń, zmęczenia. Nawet dzisiaj wydawałoby się proste odmalowanie pokoju budzi mój wewnętrzny sprzeciw. Przygotowanie, działanie, sprzątanie....Niestety mimo, że w karcie mieli sok warzywny musiałam zadowolić się grejpfrutowym. Mama Bliźniaków spałaszowała deser lodowy, wypiła jasnozielone Mojito, które zapiła Tequilą w tęczowych barwach. Myślę, że to niespodziewane wyjście dodało jej energii. Oczywiście nie obyło się bez zwierzeń dotyczących małżeńskich relacji. W ostatnim numerze Twojego Stylu, jest ciekawy artykuł o tym, co determinuje wybór partnera, męża. Generalnie szukamy kogoś, kto miał podobne doświadczenia w życiu, bo chcemy to wszystko niejako przerobić jeszcze raz, tyle, że oczekujemy innego efektu. Poza tym chemia...niewidoczny system immunologiczny . Mężczyźni przy wyborze stałej partnerki wybierają inne cechy, a inne gdy chodzi o przelotną relację. Artykuł porusza wiele zagadnień i z pewnością każdy wyciągnie z niego jakąś swoją dobrze mu znaną prawdę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








